Połowa XVII wieku przyniosła zachwyt nad smukłą sylwetką i szczupłą talią. Kobiety które miały ponad 75 cm w pasie uznawane były za otyłe i nieatrakcyjne, nic więc dziwnego że synonimem słowa „bielizna” w tamtych czasach stał się gorset. Wydłużony z przodu i usztywniony miał za zadanie modelować sylwetkę. Sam pomysł na gorsety wziął się prawdopodobnie od renesansowego wzoru męskiego, kiedy wyeksponowana klatka piersiowa oznaczała nobliwe pochodzenie społeczne. XVII w. gorsety miały bardzo negatywny wpływ na zdrowie noszących je kobiet. Żebra, ściśnięte gorsetem od samej młodości, nie mogły się należycie rozwinąć, zaginały się do wewnątrz i utrudniały oddychanie. Płytszy oddech był przyczyną niewydolności płuc i doprowadzał do ciężkich, nierzadko śmiertelnych chorób. Poza tym, sztywny i wąski gorset utrudniał krążenie krwi, a ściśnięte nim narządy wewnętrzne potrzebowały około 6 godzin, by powrócić do stanu pierwotnego. Ciężkie wielowarstwowe suknie również nie pomagały kobietom zachować zdrowia, krzywiły kręgosłupy, powodowały omdlenia. Stąd tak chwalona w tych czasach bladość lica. Bielizna w tym okresie nie zachęcała – jak obecnie do jej radosnego mierzenia i noszenia – samo zakładanie gorsetu trwało bowiem ponad 40 minut. W XVIII wieku gorsetu zaczęły spełniać dodatkową funkcję – miały podnosić biust do góry. Suknie miały głębokie dekolty, które w północnych, zimniejszych krajach były częstą przyczyną zapalenia płuc. Na przełomie XVII i XIX wieku na chwilę zrezygnowano z gorsetów, ale po 1820 roku bielizna ta znów święciła triumfu. Dopiero fala emancypacji pozwoliła na zastąpienie gorsetów znacznie wygodniejszymi biustonoszami i bielizna przestała być dla kobiet zagrożeniem życia.
niedziela, Październik 14th, 2007 | Author: nianiaogg
Category: pozostale
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can leave a response, or trackback from your own site.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.

